Porozmawiajmy o Jimmym

h_2014_01_06_porozmawiajmyojimmym
k_dlugoteksty
Forma, w jakiej skonstruowano nową książkę poświęconą Jimmy’emu Page’owi, czyni ją publikacją dość eksperymentalną. Czy eksperyment ten się powiódł?

i_page_swiatloicienLed Zeppelin to zespół, który na brak różnorakich biografii narzekać nie może. Jedne z nich są napisane sprawnie („Młot bogów” Stephena Davisa), inne doprowadzają czytelnika do frustracji („Schodami do nieba” Witka Łukaszewskiego), ale tak czy inaczej rynek jest już w pewnym stopniu nasycony. Tworzenie kolejnych musi być więc naprawdę przemyślane. Wygląda na to, że Brad Tolinski, autor świeżutkiej „Światło i cień. Jimmy Page w rozmowach” doskonale zdawał sobie z tego sprawę. Stworzył bowiem coś nie tylko wartościowego merytorycznie, ale i zaserwował to w zaskakująco ciekawej formie. O co chodzi? Już wyjaśniam.

Główny zręb książki stanowią wywiady przeprowadzone przez Tolinskiego z Page’em, a poświęcone całej jego twórczości – od pracy muzyka studyjnego, przez wielką przygodę z Led Zeppelin, po karierę solową (i z zespołem Firm), a wreszcie słynny reunion Zeppelinów. Cała zabawa zaczyna się jednak, gdy spojrzymy do rozdzielających kolejne rozdziały interludiów, a są to np. rozmowy z Johnem Paulem Johnsem, Jeffem Beckiem czy Jackiem White’em. Ponadto autor raczy nas ciekawostkami pokroju wykorzystywanych przez Page’a gitar, efektów i wzmacniaczy oraz… wizerunkiem astrologicznym muzyka. I choć wywiady prowadzone są momentami z pozycji klęczącej (coś w stylu „powiedz, Jimmy: jak doszło do tego, że jesteś najlepszym gitarzystą we wszechświecie?”), to cała książka stanowi zwartą i solidną, a przede wszystkim naprawdę zróżnicowaną porcję faktów i opinii na temat Page’a i jego muzycznego życia.

W powodzi przeciętnych, a nawet zwyczajnie nudnych biografii muzycznych „Światło i cień” zdecydowanie się wyróżnia. Książkę tę można czytać spokojnie i powoli, dzieląc sobie przyjemność na rozdziały, ale gwarantuję, że przynajmniej część z was pochłonie ją od razu, w dwóch czy trzech posiedzeniach. Zwłaszcza, że została naprawdę ładnie wydana – tak ciekawej szaty graficznej nie widziałem w publikacjach okołomuzycznych chyba od czasów niedoścignionej Beatlesowskiej „Antologii”. Nie można też w zasadzie niczego zarzucić tłumaczeniu Jacka Sikory. Pozostaje mi więc chyba tylko i wyłącznie zakończenie tej recenzji słowami: lećcie do księgarń, moi drodzy – Jimmy Page i koledzy czekają.

Możecie też śledzić uważnie Patykowego – niedługo bowiem konkurs, w którym do wygrania opisywana książką.

Źródła zdjęć: bukowylas.pl, zzounds.com

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Długoteksty i oznaczony tagami , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

8 odpowiedzi na „Porozmawiajmy o Jimmym

  1. Pierwszy! Wygrywam?

  2. Kinga pisze:

    Zgadzam się z Twoją recenzją, ale nie z tym, że książka jest świeżutka :)
    Jednak lepiej późno niż wcale – cieszę się, że recenzja tej książki pojawiła się na blogu.
    Zachęcam również do zapoznania się z biografią Led Zeppelin pt. „Kiedy Giganci chodzili po Ziemi”.

    • patykowy pisze:

      Może rzeczywiście przesadziłem. ;) Ale z drugiej strony – od publikacji minął rok, co jak na książki nie jest chyba tak odległą datą. A wśród tych o Led Zeppelin, to w ogóle noworodek. :D

      • Kinga pisze:

        Co prawda, to prawda. ;)

        Mam nadzieję, że doczekamy się jeszcze autoryzowanej biografii Led Zeppelin, nawet gdyby miała być wygładzona przez Page’a jak ich albumy koncertowe ;)

  3. Zgred pisze:

    Dopisuję sobie do listy… Długa się zrobiła!

    • patykowy pisze:

      A co takiego – jeśli mogę wiedzieć – jeszcze się na niej znajduje? :)

      • Zgred pisze:

        Takie tam… Mało muzyczne i nieświeże wydawnictwa w tym momencie. „Księga jesiennych demonów” Grzędowicza, „Mój przyjaciel król” Józefa Hena, jakiś Pilipiuk, Piekara, „Ostatnie rozdanie” Myśliwskiego.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s