Nowy król rocka przybywa ze wschodu

h_2013_11_06_nowykrolrocka
k_dlugoteksty
Urodził się w Montrealu, mieszka w Berlinie, ale tak zasadniczo jest Hindusem. Właśnie wydał płytę „Idle No More” i choć dopiero go poznałem, to wiem, że koniecznie muszę posłuchać wszystkiego co nagrał.

i_kingkhan_idlenomore

Kto kliknie w okładkę, na tego czeka nagroda. Streaming znaczy się. Legalny.

Jegomość, o którym mowa nazywa się Arish Ahmad Khan, ale już od dłuższego czasu znany jest pod jakże skromnym pseudonimem King Khan. Występował z szeregiem zespołów, przy czym chyba najmocniej związał się z The (Sensational) Shrines. Informacji o nich wszystkich nie ma w internetach zbyt wiele, ale jeśli na przykład zapytacie mnie „skąd się wzięli”… To odpowiem, że najwyraźniej z lat 60. Już pierwszy utwór, czyli „Born to Die” jest wyśmienity i choć przecież niejeden album kończy się na początkowym numerze, to Król Khan (zwący się też „Cesarzem RnB”) i jego Świątynie prą do przodu dalej, bez chwili wytchnienia. Jest energetycznie, jest gitarowo, są świetne riffy, przestery, fuzzy i wah-wah, jest mięsisty bas, są doskonałe chórki, bombardujące mózg partie dęte, a także trochę smyczków. Klimat muzyki sprzed półwiecza – dopracowanej, a przede wszystkim niezwykle przyjemnej w odbiorze – przenika każdą nutę. Znam trochę gusta czytelników bloga i mogę stwierdzić, że to właśnie na tę płytę czekaliście od dłuższego czasu.

Nie wierzycie? Powyższe „Born to Die” nie do końca was przekonuje? Pewnie w ogóle nie kliknęliście w link, ale co mi tam. Proszę uprzejmie:  specjalnie dla was poniżej zamontowałem „Bite My Tongue”, czyli mariaż Dylana z freakbeatem i soulem w jednym (nie patrzcie tylko przez jakiś czas na teledysk, bo skutecznie odciąga uwagę od muzyki). A może ożywcze, chóralne „szubi-dubi-duła” z „Thorn In Her Pride”? Jeszcze coś?! Nic prostszego – doskonałe połączenie trybu molowego i durowego na „I Got Made”. Mało wam? No to na przykład „Better Luck Next Time”, jako żywo przypominające Velvet Underground, ale takie radośniejsze i lepiej odżywione. Co więcej, Khan i reszta zgrai radzą sobie równie umiejętnie z utworami bardziej nastrojowymi („Pray for Lil”) czy wręcz mrocznymi („Darkness”). Przyznać trzeba, że końcówka płyty jest nieco słabsza niż jej początek, ale to wciąż porównanie na poziomie dobre-znakomite. Ponadto zgaduję, że niektórych na dłuższą metę nużyć może tembr głosu Khana, ale i na to jest rada: po pierwsze wspomniane chórki, po drugie kobiecy głos małżonki Khana na „Pray for Lil”. (Powyższe „zarzuty” wynikają zresztą tak naprawdę jedynie z chęci bycia skrupulatnym, bo mnie osobiście na przykład wokal Arisha Ahmada zupełnie nie przeszkadza).


Mieliśmy już w historii muzyki rozrywkowej kilku królów: Elvisa, Michaela Jacksona, czy chociażby B.B. Kinga. Wygląda na to, że właśnie dołączył do nich kolejny – King Khan. Wraz z The Shrines wskrzesza on lata 60. w sposób wierny epoce, a jednocześnie niezwykle świeży. Nie oczekujcie, że zakończę tę recenzję słowami „płyta doskonała”, bowiem „Idle No More” do takich się nie zalicza. Faktem jest jednak, że od ponad tygodnia nieustannie gości w moich głośnikach i słuchawkach. Czy jako wielbiciele muzyki potrzebujecie lepszej rekomendacji?

OCENA
o_czteryipol
pomysł: 4 | teksty: 4 | melodie: 5 | aranżacja: 4,5

Źródła zdjęć: mergerecords.com, windishagency.com

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Długoteksty i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Nowy król rocka przybywa ze wschodu

  1. Dawidsu pisze:

    Zgadzam się w stu procentach. Zgodziłbym się nawet więcej, ale na matematyce pani mówiła, że procenty są tylko do stu. :[

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s