Beatlesi i wszystko wokół nich

h_2013_07_08_beatlesiiwszystko
k_dlugoteksty
Mamy przed sobą książkę będącą wznowieniem publikacji sprzed ponad 30 lat, na dodatek próbującą opisać fenomen wydawałoby się nieopisywalny, czyli zespół The Beatles. Czy wydawanie czegoś takiego ma jakikolwiek sens?

beatles01.pdfBiografia „Shout!” pojawiła się po raz pierwszy w 1981 r. i była dość dużym wydarzeniem. Od tej pory jej autor Philip Norman dał się poznać fanom muzyki rockowej na całym świecie pracami o Rolling Stonesach, Buddym Hollym czy Johnie Lennonie i obecnie jest jednym z bardziej popularnych i poważanych autorów pochylających się nad tą tematyką. Jego debiut z 1981 r. postanowiono kilkukrotnie wznowić (w latach 1993, 2003 i 2005), a teraz owa odświeżona wersja trafiła jako „Szał!” na polski rynek. Trafiła, a ja ją przeczytałem. I co?

I ani trochę nie żałuję. Jeden z dwóch występujących podtytułów książki – „The Beatles in Their Generation” – doskonale oddaje istotę dzieła Normana. Autor niezbyt intensywnie skupia się na samych utworach Beatlesów, procesie ich nagrywania itp., natomiast niezwykle dokładnie przedstawia nam tło społeczno-polityczne. Dowiadujemy się co wspólnego miały plany polityczne premiera Harolda Wilsona i nadanie chłopakom z Liverpoolu orderów MBE, jak zmieniał się Liverpool, jak wyglądała londyńska młodzieżowa awangarda z lat 60. Norman dość precyzyjnie szkicuje też sylwetki postaci towarzyszących Beatlesom, a więc Brian Epsteina czy Allena Kleina, co pozwala spojrzeć na nich z innej niż zwykle perspektywy. Najsłabszą częścią biografii są ostatnie strony poświęcone Fab Four po rozpadzie. Temat ów potraktowano pobieżnie, a nad faktami zdają się przeważać prywatne opinie autora (które w zasadniczej części książki na szczęście udało mu się znacząco ograniczyć).

Na okładce polskiego wydania oprócz Philipa Normana widnieje też nazwisko Piotra Metza. Początkowo przestraszyłem się, że zlecono mu tłumaczenie całości, co najprawdopodobniej skończyłoby się taką małą katastrofą jak w wypadku biografii McCartneya. Na szczęście jednak rola pana Metza ograniczyła się do bycia konsultantem. Raz na jakiś czas pojawiają się zredagowane przez niego przypisy, które – czasem mniej, czasem bardziej słusznie – poprawiają stwierdzenia z tekstu oryginalnego. Dołączono też do książki krótką refleksję pana Metza dotyczącą recepcji muzyki Beatlesów w komunistycznej Polsce – jest ona może nie zaskakująca, ale na pewno ciekawa. Samemu tłumaczeniu wykonanemu przez Arkadiusza Belczyka też nie można niczego zarzucić. Błędy w rodzaju zamiany marki gitary z Gretsch na Grecht, czy niepoprawnej (i niekonsekwentnej) odmiany nazwiska Buddy’ego Holly’ego są nieliczne, a jeśli uzmysłowimy sobie, że książka liczy niemal 600 stron, to należałoby je wręcz nazwać bardzo nielicznymi.

Pozycji o Beatlesach jest już mnóstwo, a jedna z nich – oficjalna „Antologia” – moim zdaniem bije wszystkie muzyczne biografie i autobiografie na głowę. Także „Szał!” nie jest od niej lepszy (choć niektórzy zwracają uwagę na to, że bardziej „prawdziwy”, bo nieprzefiltrowany przez cenzurę samych zainteresowanych). Nie wiem jednak czy takie porównania mają w ogóle jakikolwiek sens, bo to przede wszystkim dwie bardzo różne książki. Dzięki „Antologii” dowiemy się jak nagrywano płytę „Sgt. Pepper’s Lonely Hearts Club Band”, a dzięki książce Normana w jakich okolicznościach trafiła do sklepów i co zmieniła w ludziach na całym świecie. Wydaje się, że „Szał!” to bardzo dobry punkt startowy dla tych, którzy o Beatlesach wiedzą niewiele, a chcieliby to zmienić. Zwłaszcza, że czyta się ją naprawdę przyjemnie, wręcz jak beletrystykę. Wspomnianych 600 stron pochłonąłem w ciągu dwóch podróży pociągiem. I to jest chyba dla tej książki najlepsza rekomendacja.

Źródła zdjęć: pascal.pl, thebeatles.com

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Długoteksty i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Beatlesi i wszystko wokół nich

  1. Może trochę nie na temat, ale czy widziałeś film „George Harrison: Living in the Material World”? To także jest historia Beatlesów przedstawiona od zupełnie innej strony. Przynajmniej częściowo o Beatlesach ;-)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s