Pięć piosenek z dość bezsensownym tekstem

h_2013_03_04_bezsensownytekst
k_pieciozbiory
Bob Dylan pisze długie piosenki w niesamowity sposób dobierając słowa, Donovan tworzy magiczne obrazy, McCartney potrafi doskonale dopasować tekst do muzyki… No dobra, ale czy piosenka musi mieć świetny, przemyślany tekst żeby się podobała? Niekoniecznie.

The Trashmen – Surfin’ Bird


Utwór spopularyzowany najpierw przez film „Full Metal Jacket” Stanleya Kubricka, później przez jeden z odcinków kreskówki Family Guy. W trackie pierwszej połowy utworu Tony Andreason śpiewa jakieś głupoty o tym, że „właściwe słowo to <<ptak>>”, natomiast w drugiej połowie leci już w zupełny kosmos skupiając się głównie na „upa upa uma mał mał”. Co ciekawe, owe dziwactwa nie są wytworem chorych umysłów członków The Trashmen, ale tak naprawdę swoistą kompilacją dwóch istniejących wcześniej utworów grupy The Rivingtons (tj. „Papa-Oom-Mow-Mow” oraz „The Bird’s the Word”). Tak czy owak „Surfującemu ptaszysku” udało się w 1963 r. dość szybko dotrzeć do czwartego miejsca na amerykańskich listach przebojów. Niezły wynik jak na „upa mał mał”. To chyba zasługa niewątpliwej energii obecnej w tym surf rockowym numerze.

Little Richard – Tutti Frutti


To już prawdziwy hicior, znany chyba każdemu. Pasuje do naszej listy choćby za sprawą wstępnego okrzyku „Awopbopaloobop-alopbamboom!”. Na tym jednak zabawa się nie kończy, bowiem w głowach wielu ze słuchających jawi się pytanie: skądże, do jasnej ciasnej, ten cały tekst „Tutti frutti, oh rooty” i tak dalej. Otóż pierwotna wersja utworu, napisana w akcie desperacji przez samego Little Richarda, wyglądała zupełnie inaczej: „Tutti Frutti, good booty / If it don’t fit, don’t force it / You can grease it, make it easy”. Pozwolicie, że nie będę tłumaczył znaczenia. Tak czy owak do radia to to się nie nadawało. A przecież głupio byłoby wyrzucić do kosza taką fajna melodię. Zatrudniono więc niejaką panią Dorothy LaBostrie, która przerobiła tekst. Tym samym stał się on poprawny politycznie. A jednocześnie dość bezsensowny.

Rainbows – Balla Balla


Pierwotnie utwór ten (pod tytułem „Baby Baby Balla Balla”) wykonywał Chubby Checker, znany szerszej publiczności z przeboju „The Twist”. Miał on (utwór, nie Chubby) dość prosty, acz sensowny tekst opowiadający o kobiecie, za którą wszyscy się oglądają. Sprawy przybrały zupełnie inny obrót, gdy swoją wersję piosenki nagrali niemieccy Rainbows – mało znana grupa pochodząca z Berlina (tego zachodniego). Uprościli oni tekst i to w znaczący sposób. Zostawili trzy słowa, tj. „my”, „baby” oraz „balla” (przepraszam, zdarza się jeszcze „oł”), czyniąc całość absolutnie bezznaczeniową. Tak naprawdę jednak o atrakcyjności wykonania tego utworu przez Rainbows stanowi nie jego tekst, ale niesamowite akrobacje wykonywane przez zespół. No i ich stroje! Wszystko możecie zobaczyć na powyższym wideo.

Stick McGhee – Drinkin’ Wine Spo-Dee-O-Dee


Piosenkarz bluesowy Stick (albo Sticks) McGhee, będący swoją drogą bratem innego muzyka – Browniego McGhee, znany jest średnio. Jego utwór, na który chciałem tu zwrócić uwagę, nieco lepiej. Już w samym tytule widzicie dość dziwaczne sformułowanie „spo-dee-o-dee”. W trakcie piosenki pojawia się też, powtarzane raz po raz, „mop mop”. Skąd takie dziwadła? Sytuacja wyglada podobnie jak w przypadku powyższego „Tutti Frutti” Małego Ryśka – początkowo słowa były nieco bardziej wulgarne. O ile (zastąpione przez „mop mop”) „goddamn” nie jest może szczytem chamstwa (choć w latach 40. było uważane za bardziej obraźliwe, niż dziś), to już pierwotna wersja frazy „spo-dee-o-dee” stanowiła zdecydowanie cięższy kaliber, a było to – tak lubiane przez współczesnych amerykańskich raperów – „motherfucker”. Ogólny charakter piosenki, a traktuje ona o przyjemnościach popijania taniego winka, został jednak mimo zmian zachowany. Co ciekawe, prawdopodobnie z tego utworu wzięło się słowo „spodi” oznaczające w Hameryce coś, co my zwykliśmy nazywać ponczem.

The Beatles – Sun King


Na koniec zostawiłem największe gwiazdy – ukochanych przez wszystkich Beatlesów. „Sun King” to jeden z utworów tworzących słynny medley znajdujący się na drugiej stronie albumu (dziś powiedzielibyśmy raczej „na drugiej połowie”) „Abbey Road”. Jakieś 3/4 piosenki to instrumentalny wstęp oraz dość zwyczajny tekst w języku angielskim, jednak pod koniec „zaczyna się dziać”. Beatlesi śpiewają po hiszpańsku, a przynajmniej tak wydawać się może temu, kto nie zna ni w ząb tego pięknego, romańskiego języka. Słyszymy „Cuando para mucho mi amore” i tak dalej. Część z użytych słów można rzeczywiście znaleźć w hiszpańskich (i włoskich) słownikach – Paul McCartney znał ponoć kilka z nich jeszcze z czasów szkolnych; natomiast niektóre z wyrazów to już czysty wymysł Czwórki z Liverpoolu (wiemy więc skąd inspirację czerpał słynny raper Lech Roch Pawlak). Tak czy owak, całość sensu nie ma żadnego. Brzmi jednak fantastycznie (no i egzotycznie!) stanowiąc prawdziwie magiczny fragment wspomnianej drugiej strony albumu.

Podobnych utworów jest z pewnością dużo więcej. Jeśli tylko podczas czytania artykułu w waszych głowach pojawiły się jakieś przykłady, a nie znaleźliście ich w powyższej piątce, to zapraszam do pisania komentarzy z propozycjami. Wpadnijcie też na Facebooka, dzięki któremu będziecie mogli być na bieżąco z newsami, artykułami i konkursami.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Pięciozbiory i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

13 odpowiedzi na „Pięć piosenek z dość bezsensownym tekstem

  1. 1. Anders Osborne – Ho-Di-Ko-Di-Ya-La-Ma-La
    2. Clifton Chenier – „Ti Na Na”

    Dziś „jestem w Nowym Orleanie” więc takie to właśnie klimaty ;-)

  2. Tommy pisze:

    Dla mnie tekst stanowi zawsze bardzo ważny element piosenki. Należałoby w tym miejscu rozróżnić grę onomatopeją od sytuacji, gdy jakiś fragment wydaje nam się bezsensowny, mimo że jest logiczny (studiowałem logikę na dwóch kierunkach, więc o zdaniach logicznych trochę się nasłuchałem :)). Wiele razy przekreślałem fajny kawałek, dlatego że nie podobały mi się słowa. Oczywiście casus Małego Ryśka jest emblematyczny dla całego rock & rolla. Obok wspomnianego ‚Tutti Frutti’ można wymienić takie standardy jak ‚Ready Teddy’ czy ‚Good Golly Miss Molly’. We wszystkich tych kawałkach chodzi o dobre brzmienie słów, a nie o głęboki sens. Do listy dorzuciłbym kapelę T.Rex. Marc Bolan również stawiał na formę. Zawsze uśmiecham się, gdy słyszę jego ‚I drive a Rolls-Royce cause it’s good for my voice’ :).

    PS
    Trzymaj się ciepło i biegnij na lasta. Jakaś panna do Ciebie startuje. Ruda! :)

  3. Maialis pisze:

    Dla mnie tekst był zawsze ważny… Może dlatego wolę dawną muzykę?

  4. Dawidsu pisze:

    The Riddle Nika Kerszawa. Słowa nie mają większego sensu i zostały napisane tak, żeby pasowały do melodii. Ponoć autor miał w planie wpisać coś mądrzejszego, ale postanowił, że może tak zostać.

    In-A-Gadda-Da-Vida. Początkowo utwór miał normalne słowa: In the Garden of Eden. Ale wokalista Iron Butterfly, Doug Ingle ponoć tak się spił i/lub najarał, że zapytany o tytuł wybełkotał go niedbale i w rezultacie powstał ten pseudołaciński zwrot.

    Jeśli natomiast chodzi o tzw. słowny dadaizm, to można wymienić ścieżkę dźwiękową z gry The Neverhood. Odpowiada za nią Terry Scott Taylor i w wielu utworach bełkocze niezrozumiałe słowa do mikrofonu. Rubber Biscuit, pierwotnie wykonywany przez The Chips, a później przez Blues Brothers też się kwalifikuje. Kawałek zawiera kilka suchych żartów i dużo bezsensownych słów. Co ciekawe, można znaleźć do niego tekst! Oto wyjątki:

    Heere odda hilldidda hildhiruhah
    Juuuyr adda hilldadida jigguwah
    Hieere odda hittomamma jizzowazzah
    Hoow bawlda hillowowa howahwah

  5. letterB0MB pisze:

    Ktoś tu zapomniał o Black Sabbath. Oni pisali najbardziej bezsensowne teksty w historii. Dla nich tekst był tylko uzupełnieniem melodii. Doskonałym przykładem jest chociażby Paranoid, czy Rat Salad. Metallica, dokładniej James Hetfield ma takie samo podejście.

    Pozdrawiam thext.blogspot.com

    • patykowy pisze:

      „Bezsensowność” jest pojęciem względnym, takim trochę wytrychem słownym, ale mimo wszystko wydaje mi się, że np. „Paranoid” ma w miarę logiczny tekst. :)

  6. Trm pisze:

    System of a Down – Viscinity of obscenity ^^

    W „Chic’N’Stu” też doskonale bawią się słowem, choć tam jednak sens został łatwy do odtworzenia ;).

  7. Anonim pisze:

    A oto przykład z naszego podwórka – Siekiera – Misiowie Puszyści (Szewc zabija szewca) http://youtu.be/enxS811z5aQ

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s